niedziela, 10 lipca 2011

When the lights on..

Kolejne dni wakacji.. lecą szybciej niż przypuszczałam.Nie mogę uwierzyc dlaczego właśnie teraz nie możemy wcisnąć pauzy. :(

' I love Paris! ' - to moje pierwsze wykrzyknięte słowa , które zabrzmiały jak u pieciolatki . Cieszyłam się jak dziecko, kiedy tylko wsiadłam do samolotu . Te 11 dni były teraz wisienką na czubek mojego wakacyjnego deseru - bon apetit ! Nareszcie posmakowałam odpoczynku.A zasłużyłam . Nie mogę doczekać się wyjazdu do stanów , który zbliża się wielkimi krokami.

Consecutive days holiday .. . I can not believe now why can not press the pause. : (

'I love Paris! '- My first words that sounded like a little girl. Happy like a child, whenever I got in the plane. These 11 days were now the icing on top of my holiday dessert - Bon Apetit! Finally tasted. And I deserve it. I can not wait to go to the states, which is fast approaching.



                                                                      dress-ba&sh
                                                                      bag-marco
                                                                      sunglasses-ray-ban


                                                            dress-primark
                                                            shoes-steve madden
                                                            sunglasses-ray-ban



Mój nabytek z topshop'u : 















xoxo

2 komentarze:

  1. też jestem miłosniczką francji!! :*

    A wycieczka widzę że udana :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. łaa Francja jest cudna a ty jeszcze bardziej , wyglądasz przeslicznie w tych sukienkach

    OdpowiedzUsuń